Pisząc niniejsze dzieło,
Pragnę przekazać tobie, Polonio, garść wydarzeń
Zebranych z życia lat, znojnych i skutych niewolą.
Dlatego też szedłem za chłopięcą dolą
Krok w krok jak Aks, wierny pies „Róży".
Gdyż pragnę, aby czas, który przeszedł, za przykład posłużył
Tym wszystkim, co żyją w pokoju nie tylko kromką chleba
Tak, Wy macie wszystko, co wam do życia potrzeba
Michałek - grzybiarz i „Róża" nazwany miał tylko życie
I liche łachmany, oraz ojczyznę taką samą:
Jęczącą, dręczoną i krwią rodaków zbryzganą.
Partyzanci...
Partyzanci walczyli: o miedzÄ™, o pole, o rzekÄ™, mieliznÄ™;
Walczyli, bo chcieli mieć wolną ojcowiznę.
Dziś przyszło oddać Ci cześć!
Prochom! — w lesie, w ściernisku, bagnie i miedzy,
I tym, których nie mogli pochować koledzy,
Co jeszcze leżą ich kości w ciernistej tarninie,
I tym, po których woda płynie,
I tym, co leżą po świecie całym.
Tobie...
Tobie po nich piosenki zostały,
Im...
Im już nic nie trzeba, oni mają ciszę.
Ich marzenia przestrzeń wszechświata kołysze,
Ale Ty żyjesz, choć miałeś nie żyć,
Dlatego, jeżeli przeczytasz tą księgę,
Wspomnij czasem o chłopcu, noszącym pseudonim „Róża",
Albowiem on właśnie chodził lasem
Ze śmiechem na ustach, bólem w sercu, z pistoletem za pasem,
Nie ze swawoli, ale z niewoli.
Jakże chciałbym wiedzieć, gdzie teraz jesteś chłopczyno,
Przebywasz wśród ludzi, a możeś zginął...
Względnie wyrzuciłeś to wszystko, co boli.
Może cieszysz się spokojem przy Marioli...
A może leżysz w mogile z Heleną...
Nie, to niemożliwe!
Ty jesteÅ› z AlenÄ….
Któż może wiedzieć, gdzie zawiodła cię ciernista droga,
Nie tylko ciebie, lecz wszystkich szkoda.
Może już nigdy nie ukażą się trzy ogniste słupy na niebie,
Oby tak było — Boże, prosim Ciebie!
Kopki- Chałupki, dnia 8.01.1968 r.
„Dominik Mak"