kwiat dwóch puszcz
Rozdział 8 Edukacja u guwernantki

Tuż po pogrzebie Bolka nadeszła wiadomość, że szkoła jest wolna
i rozpoczyna się nauka. Dowiedziawszy się o tym, następnego dnia Michałek spakował kalitkę i poszedł do szkoły tą samą drogą co chodził przed wojną. Wracając zaś ze szkoły, bardzo często zachodził do staruszka Walentego, a ten był rad, że Michałek go odwiedza i może z nim sobie porozmawiać jak z najlepszym przyjacielem. Cieszył się, że choć na chwilę może wyzbyć się samotności, toteż częstował małego gościa różnymi łakociami z trudem zdobytymi w hrabskiej kuchni, ale to nie było tak ważne, jak właśnie przyjaźń pomimo tak dużej różnicy wieku.
Bywało i tak, że w zimową porę Michałek zatrzymywał się u staruszka Walentego i nie wracał do wujostwa wcale. Tym razem Michałek, przyszedłszy do mieszkania starca, zastał zamknięte drzwi, wiedząc jednak gdzie jest klucz, odnalazł go, otworzył mieszkanie, usiadł pod piecem i przez zamglone okno patrzył w szarą jesienną dal.
Jak na złość staruszek tego dnia nie wracał z pracy, już Michałek miał zamiar zamknąć izbę i udać się swoją drożyną do wioski, wtem do mieszkania ktoś zapukał. Nim jednak Michałek zdążył wypowiedzieć „proszę" goście otworzyli drzwi i weszli do środka.
— Dzień dobry — powiedziała guwernantka.
— Dzień dobry — odpowiedział Michałek, nieco zdziwiony.

75